Airport Berlin

Już prawie trzy miesiące tego roku za nami.
Może warto czasami po prostu postanowić że nowy rok ma być tym najlepszym w życiu?
Ja teraz tak postanawiam. I nie zapomnę o tym.

Myślę, że ten czas będę kiedyś wspominał z sentymentem. Żyje się dobrze. Jestem w szczęśliwym związku, mamy fajne mieszkanie, mam dobrze płatną pracę, mam dużą i ułożoną rodzinę. Jest na co narzekać, to na pewno, ale podchodząc spokojnie do sprawy okazuje się, że życie układa się po prostu fajnie. Mam tylko z tyłu taką niezdrową myśl, że nie mogę zbyt słodzić, bo wtedy musi stać się coś złego, żeby wybić mi tą całą radość z głowy. Zawsze wtedy zamęczam się myśleniem nad każdym możliwym złym scenariuszem. Jakoś wtedy zaczynam wierzyć, że przemyślane w głowie scenariusze się nie wydarzą.

Jedziemy w tym momencie do Berlina. Jesteśmy już blisko granicy. Nigdy tutaj jeszcze nie byłem, a tym bardziej nie byłem w Niemczech. Ekscytują mnie najbliższe dni. Jesteśmy już dojrzalsi i bardziej doświadczeni w planowaniu wycieczek, więc pewnie będzie super. Wracamy we środę.

Jeśli ktoś to czyta to proszę życzyć nam udanej wycieczki. I najlepszego roku w moim życiu.

Komentarze