I On w tym jest
Ojciec zmarł już prawie 16 lat temu. To naprawdę wydaje się jak 16 lat, a nawet więcej. Mało rzeczy przez ten czas było stałych, a nawet większość rzeczy wywróciło się na lewą stronę.
Naprawdę brakuje mi ojca. Wspomnienia o nim są odległe i mgliste jak sen, i już nigdy nie będą wyraźniejsze. Gdyby bliska osoba zmienia się w mgliste wspomnienie, życie staje się nieco bardziej przykre niż jest zazwyczaj.
Brakuje mi tego męskiego autorytetu. Mojego ojca może trudno uznać za autorytet, ale on po prostu nim dla mnie był, a nieprzejrzyste wspomnienia jeszcze bardziej zniekształcają i upiększają jego obraz. Był dla mnie ważny, jestem jego krwią i jego obrazem.
Gdy widzę jaką relację z ojcami mają inni, jak są z nimi związani, jak z nimi rozmawiają i jak spędzają razem czas, to moje serce tak delikatnie sobie pęka. Ja nie mam taty, nigdy nie będę już go mieć. I nikt go nie zastąpi. Tylko, że gdy zmarł tak dawno temu, a ja pamiętam już tak niedokładnie, czuję się związany z duchem z kimś, kto jest wymyślony. Jakby nie był tak prawdziwy, tak jak prawdziwi są inni ojcowie.
Kiedyś przyjdzie mi pochować i mamę. Myślę już o tym, najrzadziej jak tylko mogę, ale nie wypieram tego. To się kiedyś stanie i muszę być przygotowany, żeby pogodzić się z tym szybciej. To pozwala mi też pamiętać, by o nią teraz dbać i utrzymywać stały kontakt. Paradoksalnie, przez to, że utrzymuję to przywiązanie, kiedyś będzie mi łatwiej przeżyć ból po stracie mamy. Będę wiedział, że zrobiłem wszystko co mogłem, a jej życie wyglądało dobrze.
Tylko... nie chcę by ona też stała się tym mglistym wspomnieniem. I nie chcę by pamięć o niej w jakikolwiek sposób wydawała mi się gorsza od relacji jakie mają inni ze swoimi matkami. Kocham ją.
To niesamowite jaka więź może łączyć z drugim człowiekiem. I to wszystko z wielkiego wybuchu, pośród pustki kosmosu. To nasze małe rozumki są dla nas najważniejsze. W nich mamy wszystko, czego potrzebujemy i czym jesteśmy. Nic nieznaczące, małe rozumki pośród pustki kosmosu.
Życie z wiekiem trochę zbliża do Boga, prawda?
Komentarze
Prześlij komentarz