Ja nie chcę
Muszę doceniać te lekkie i przyjemne znajomości. Takie, które trwają, bo nieuciążliwe są jeszcze w nich te różnice między mną, a innymi ludźmi.
Jak zwykle tylko studia. Studia to wszystko co mam w tym pustym życiu. To mój wybór. Może to dziwne, że niechciany, lecz wciąż wybór. Ciągle natrafiam na szanse, które mogą sprawić, że moje życie towarzyskie... no powstanie lub żeby pojawił się jakiś rozpęd w samych czynnościach. Korzystam z nich rzadko.
Duże zmęczenie jest jak odkupywanie swoich win. Tak się przynajmniej czuję, gdy biegam i wspominam wszystko co spierdoliłem. Męczę się i wmawiam sobie, że to za moje błędy. Wtedy przyspieszam, tracę oddech, nogi mnie palą, a ja w końcu czuję się pogodzony i spokojny.
Komentarze
Prześlij komentarz