Wydaje mi się, że mógłbym pracować w pracy, której nie znoszę, tylko po to by solidaryzować się z milionami ludzi, którzy swojej również nienawidzą.

Chciałbym tak wielu rzeczy... Ale najbardziej marzy mi się osoba, przy której mógłbym się uspokoić. Denerwują mnie wszyscy, nawet ci, których kocham. I chociaż wiem, że większość z moich znajomych jest w porządku, nie potrafię przestać się przy nich stresować i być podirytowanym. Chcę po prostu w kogoś się wtulić i odpocząć. Takie to proste, a nigdy się nie udaje.

Jakie nasycające byłoby przeżywanie takich filmowych halucynacji, gdzie ludzie widzą kogoś kogo dawno utracili. Gdzie ta osoba jest jak żywa, wyraźna. Gdy nie jest tylko rozmytym wspomnieniem, które czasami nawet nie wydaje się prawdziwe. Czasami mam wrażenie, że wiele rzeczy, które pamiętam, były w rzeczywistości całkiem inne. I nie skoryguję tego, nie dowiem się jakimi ludźmi byli ci, których straciłem. To pozostaną domysły, żadnych halucynacji, gdzie ich spotkam nigdy nie będzie. Będą tylko gorączki, kiedy daleko w głowie pozostanie jedna trzeźwa myśl, że tęsknię i że mógłbym teraz chociaż przez chwilę porozmawiać z kimś kogo już nie spotkam.

Co o miłości... Tak bardzo chcę pisać o miłości, a każda myśl o niej wydaje mi się głupia. Miłość jest jedną spośród tych silnych emocji, które sprawiają, że w ogóle chce mi się tu pisać. I gdziekolwiek odzywać, do kogokolwiek.
Tęsknię za tak wieloma osobami... Pamiętam Piotrka z podstawówki w Lubartowie. Był moim najlepszym kolegą wtedy. Ale odezwałem się kiedyś do koleżanki z tej samej klasy i wiem, że oni wszyscy mają już zupełnie inne życie, ledwo co pamiętając tamte czasy. Marzy mi się by trafić na tą jedną osobę, z którą wznowienie kontaktu nie byłoby takie... nijakie. Ta obojętność wzbrania mnie przed odzywaniem się do starych znajomych. Zawsze czegoś brakuje, nie jest tak dobrze jak było kiedyś. A trudno zaakceptować to, że świat nie będzie wyglądał tak jak w naszych myślach.

Komentarze

  1. chyba Cię lubię.
    wracam tu co jakiś czas i za każdym razem właśnie tak myślę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz