O jejku jejku
Nie wiem co chcę robić w życiu. Potrafię być dobry w każdej dziedzinie, ale żadna nie interesuje mnie przez dłuższy czas.
Jestem kompletnie strwożony na myśl o studiach. No...o studiach, o dyplomie, o studniówce, nawet o Świętach, malowaniu obrazów i zleceniach na grafiki, z którymi zalegam. Zapomniałbym o zamartwianiu się stanem babci, mamy, kondycją majątkową mojej rodziny i łamaniu prawa.
Mam nerwicę. Denerwuje mnie każdy ciągły (nawet jeśli nie jest nieprzyjemny) dźwięk i zaburzanie mojej sfery komfortu. Śpię krótko i płytko, jem mało. I krzyczę na ludzi! To dopiero straszne!
Sądzę, że do mojego stanu doprowadził mnie między innymi kurs na prawo jazdy. Egzaminy zdałem, plastik już w drodze, ale wciąż wzdrygam się na myśl o potrzebie gwałtownego hamowania czy gaśnięciu silnika. Brr. (nawet dzisiaj śnił mi się pewien wypadek, który rzeczywiście wydarzył się w Lublinie parę dni temu- dwoje ludzi zostało potrąconych przez pijanego kierowcę. W tym śnie to ja nim byłem.)
Wszystko męczy. Jestem taki wyczerpany, że aż wybaczam sobie wszystkie głupie wybryki życia.
Transwestyci są odrażający. Tak sądzi większość ludzi, włącznie ze mną. Nie sądzę, że są gorsi i zasługują na pogardę, po prostu patrzenie na nich godzi w moją estetykę. W związku z tym myślałem o tym co naturalne. Bycie transwestytą, jawnym homoseksualistą czy członkiem dziwacznej subkultury na pewno nie jest naturalne, między innymi przez brak czysto ewolucyjnych korzyści jakie te osoby wnoszą. Ludzka natura nie jest niczym innym jak zwierzęcą naturą. Odrazę w większości ludzi wywołują ci ludzie, którzy nie wiążą się z osobami, z którymi mogą mieć dzieci lub inni, bez skrępowania pokazujący jak bardzo nie mieści się w ich głowie owych dzieci posiadanie. Ale o jakie potomstwo chodzi? Oczywiście, że nie adoptowane. U ludzi odrazę wywołuje niemożliwość posiadania RODZONEGO potomstwa. Czyż nie jest to zwierzęce? To okropnie zwierzęce. Tak, że zaczynam myśleć o ewolucji od futrzanej, zgarbionej małpie o długich rękach do nieco mniej futrzanego, zgarbionego człowieka o krótkich rękach.
Czy nadejdzie kiedyś moment kiedy wyzbędziemy się swojej zwierzęcości kompletnie? Mimo, że ma ona wady, nie wiem czy chciałbym by taka chwila nadeszła. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
W związku z tym doszedłem do przykrego wniosku. Nie jest on pewnie niczym oryginalnym, zgaduję że już wiele razy w internecie zostało to napisane. Otóż...nie zawsze da się podążać dalej. Czasami jakiś wybór jest wyborem ostatecznym. Nie zadowoli wszystkich, ale zadowoli najwięcej osób. Tak jest właśnie ze współczesnym modelem rodziny i współczesną tolerancją. Nie idźmy dalej, bo to może się źle skończyć.
Mam ochotę ponownie zrobić ranking moich 100 ulubionych utworów. A co! Chodzi mi głównie o to szukanie, o przypominanie sobie o piosenkach, które męczyły mnie tygodniami. Poza tym chcę jakoś podsumować swój gust muzyczny- jak się zmienił? Czego mam szukać? Może poszukiwania zainspirują mnie do jakiejś zmiany w swoim życiu?
------------
Po 3 dniach udało mi się skończyć listę. No, prawie idealnie, z tym wyjątkiem, że przy całej sile mojego umysłu nie potrafiłem pominąć ośmiu utworów, znajdujących się na końcu.
Na dniach może uda mi się pouzupełniać wszystko o łącza do Youtube. Na początku chciałem stworzyć po prostu playlistę Spotify, ale z uwagi na to, że niewiele osób posiada tam konto i może ledwo 3/4 poniższych utworów się tam znajduje, pozostaję przy Youtube.
Jestem kompletnie strwożony na myśl o studiach. No...o studiach, o dyplomie, o studniówce, nawet o Świętach, malowaniu obrazów i zleceniach na grafiki, z którymi zalegam. Zapomniałbym o zamartwianiu się stanem babci, mamy, kondycją majątkową mojej rodziny i łamaniu prawa.
Mam nerwicę. Denerwuje mnie każdy ciągły (nawet jeśli nie jest nieprzyjemny) dźwięk i zaburzanie mojej sfery komfortu. Śpię krótko i płytko, jem mało. I krzyczę na ludzi! To dopiero straszne!
Sądzę, że do mojego stanu doprowadził mnie między innymi kurs na prawo jazdy. Egzaminy zdałem, plastik już w drodze, ale wciąż wzdrygam się na myśl o potrzebie gwałtownego hamowania czy gaśnięciu silnika. Brr. (nawet dzisiaj śnił mi się pewien wypadek, który rzeczywiście wydarzył się w Lublinie parę dni temu- dwoje ludzi zostało potrąconych przez pijanego kierowcę. W tym śnie to ja nim byłem.)
Wszystko męczy. Jestem taki wyczerpany, że aż wybaczam sobie wszystkie głupie wybryki życia.
Transwestyci są odrażający. Tak sądzi większość ludzi, włącznie ze mną. Nie sądzę, że są gorsi i zasługują na pogardę, po prostu patrzenie na nich godzi w moją estetykę. W związku z tym myślałem o tym co naturalne. Bycie transwestytą, jawnym homoseksualistą czy członkiem dziwacznej subkultury na pewno nie jest naturalne, między innymi przez brak czysto ewolucyjnych korzyści jakie te osoby wnoszą. Ludzka natura nie jest niczym innym jak zwierzęcą naturą. Odrazę w większości ludzi wywołują ci ludzie, którzy nie wiążą się z osobami, z którymi mogą mieć dzieci lub inni, bez skrępowania pokazujący jak bardzo nie mieści się w ich głowie owych dzieci posiadanie. Ale o jakie potomstwo chodzi? Oczywiście, że nie adoptowane. U ludzi odrazę wywołuje niemożliwość posiadania RODZONEGO potomstwa. Czyż nie jest to zwierzęce? To okropnie zwierzęce. Tak, że zaczynam myśleć o ewolucji od futrzanej, zgarbionej małpie o długich rękach do nieco mniej futrzanego, zgarbionego człowieka o krótkich rękach.
Czy nadejdzie kiedyś moment kiedy wyzbędziemy się swojej zwierzęcości kompletnie? Mimo, że ma ona wady, nie wiem czy chciałbym by taka chwila nadeszła. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
W związku z tym doszedłem do przykrego wniosku. Nie jest on pewnie niczym oryginalnym, zgaduję że już wiele razy w internecie zostało to napisane. Otóż...nie zawsze da się podążać dalej. Czasami jakiś wybór jest wyborem ostatecznym. Nie zadowoli wszystkich, ale zadowoli najwięcej osób. Tak jest właśnie ze współczesnym modelem rodziny i współczesną tolerancją. Nie idźmy dalej, bo to może się źle skończyć.
Mam ochotę ponownie zrobić ranking moich 100 ulubionych utworów. A co! Chodzi mi głównie o to szukanie, o przypominanie sobie o piosenkach, które męczyły mnie tygodniami. Poza tym chcę jakoś podsumować swój gust muzyczny- jak się zmienił? Czego mam szukać? Może poszukiwania zainspirują mnie do jakiejś zmiany w swoim życiu?
------------
Po 3 dniach udało mi się skończyć listę. No, prawie idealnie, z tym wyjątkiem, że przy całej sile mojego umysłu nie potrafiłem pominąć ośmiu utworów, znajdujących się na końcu.
Na dniach może uda mi się pouzupełniać wszystko o łącza do Youtube. Na początku chciałem stworzyć po prostu playlistę Spotify, ale z uwagi na to, że niewiele osób posiada tam konto i może ledwo 3/4 poniższych utworów się tam znajduje, pozostaję przy Youtube.
1 Rome Total War- Jeff van Dyck
2 Like Spinning Plates- Radiohead
3 Moonjock- Animal Collective
4 Bloom- Radiohead
5 It's Man's Man's Man's World- James
Brown
6 The Golden Age- Beck
7 Polymorphia- Krzysztof Penderecki
8 The Great Gig in the Sky- Pink
Floyd
9 Go- The Chemical Brothers
10 Since I Left You- The Avalanches
11 Brother Sport- Animal Collective
12 San Francisco- Scott McKenzie
13 Debaser- Pixies
14 Flametop Green- Daniel Lanois
15 Ascension- Jessica Curry
16 Sail To the Moon- Radiohead
17 Leaf House- Animal Collective
18 My Girls- Animal Collective
19 Fluorescent Adolescent- Arctic
Monkeys
20 In Limbo- Radiohead
21 Kozmic Blues- Janis Joplin
22 Aline- Christophe
23 Generique- Wojciech Kilar, Stanisław
Wisłocki
24 From Past to Present- Jeremy Soule
25 Packt Like Sardines in Crusht Tin Box-
Radiohead
26 Old Yellow Bricks- Arctic Monkeys
27 Water Curses- Animal Collective
28 Winters Love- Animal Collective
29 The Lighthouse- Amon Tobin
30 Knives Out- Radiohead
31 I'd like- Freshlyground
32 Anyway the Wind Blows- J.J. Cale
33 Like a Rolling Stone- Bob Dylan
34 The City Gates- Jeremy Soule
35 Reckoner- Radiohead
36 Nude- Radiohead
37 Graze- Animal Collective
38 Building Stream with a Grain of Salt-
DJ Shadow
39 What's Going On- Marvin Gaye
40 Porcelain- Moby
41 Hey- Pixies
42 Perpetuum Mobile- Penguin Cafe
Orchestra
43 Feral- Radiohead
44 Reptilla - The Strokes
45 Polska- Możdżer, Danielsson, Fresco
46 Jungle Flower- Les Baxter
47 Good Vibrations- The Beach Boys
48 Eight Miles High- The Byrds
49 Time to Pretend- MGMT
50 Idioteque- Radiohead
51 Empty Room- Arcade Fire
52 Man in the Rain- Mike Oldfield
53 Truth- Alexander
54 You Don't Know What Love Is- The
White Stripes
55 Syreny- Artur Rojek
56 Space Oddity- David Bowie
57 Airbag- Radiohead
58 Second Hand News- Fleetwood Mac
59 Find My Baby- Moby
60 Perfect Day- Lou Reed
61 Paint It, Black- The Rolling Stones
62 Inner City Blues- Marvin Gaye
63 Oh! Sweet Nothing- The Velvet
Underground
64 Nara- E.S. Posthumus
65 Pulk/Pull Revolving Doors- Radiohead
66 The Payback- James Brown
67 Last Donut of the Night- J Dilla
68 Heart of Gold- Neil Young
69 Robot Boy- Linkin Park
70 Fly- Ludovico Einauldi
71 It's a Hard Life- Queen
72 Baby Blue- Badfinger
73 Utopia Finale- Cristobal Tapia De
Veer
74 GQ Down- G.Q.
75 I Shot the Sheriff- Eric Clapton
76 Line of Fire- Junip
77 Lazarus- Porcupine Tree
78 Street Boy- Rodriguez
79 Step- Vampire Weekend
80 Bóg- Waglewscy
81 Everyday- The Main Attraction
82 The Last Living Rose- PJ Harvey
83 Teardrop- Massive Attack
84 First Love Never Die- Soko
85 Skeletons- Stevie Wonder
86 Salad Days- Mac Demarco
87 Mr Noah- Panda Bear
88 Everytime We Touch- David Guetta
89 How Real- Skream
90 Girl, You'll Be a Woman Soon- Urge
Overkill
91 Ziggy Stardust- David Bowie
92 Cherry-Coloured Funk- Cocteau Twins
93 Oh Oh Cheri- Francoise Hardy
94 Conquest of Paradise- Vangelis
95 5 Mile- Turin Brakes
96 Let It Happen- Tame Impala
97 Fake Plastic Trees- Radiohead
98 Home Is a Fire- Death Cab for Cutie
99 Way Out- Yeah Yeah Yeahs
100 Anema e Core- Tony Mottola
101. Blue Clouds- Modeselektor
102. Leaving Earth- Clint Mansell
103. Kiss the Sky- Shawn Lee
104. Y Control- Yeah Yeah Yeahs
105. In the Flowers- Animal Collective
106. Lonely Boy- The Black Keys
107. Photographs and Memories- Jim Coce
108. Pass This On- The Knife
Komentarze
Prześlij komentarz