Roztrzepanie
Nie potrafię pisać ludziom tak szczerze...Toteż wyżalę się tutaj, na blogu.
Jestem normalny. I z tego powodu też najbardziej wyjątkowy.
Moi rówieśnicy mnie brzydzą. Ich zasady moralne są sprzeczne same ze sobą. Trudno jest mi trafić na młodą osobę, która w jakimś momencie nie wywołała u mnie obrzydzenia.
Najgorsze jest to, że wiele osób jest bardzo upartych, a ja... nie mam już siły by coś z tym zrobić. Już nie mam ochoty pomagać. Powinienem chyba zająć się wyłącznie sobą, z nikim nie rozmawiać. Każda rozmowa to tylko kolejny psychiczny dół po tym jak uświadamiam sobie, że czyjś umysł jest nieuporządkowany w ten zły sposób. I tak po raz pierwszy, drugi, dziesiąty...
Wszystko jest w tej kwestii nie tak. Jestem autentycznie samotny. Prawdziwie samotny, ze swoimi przeciętnymi opiniami, z normalnym zachowaniem, zwykłymi przeżyciami, smutkiem i radością...Wydaje mi się jakby nikt nie interesował się mną nawet w połowie tak jak swoimi innymi znajomymi. Jestem jak Google- potrzebny dla informacji.
Każdy kolejny rok jest coraz gorszy. Gdzie te świeże, otwarte umysły? Ludzie, nie macie nawet 20 lat, a zachowujecie się jakby nic was już nie obchodziło! Jakby wszystkie emocje odbijały się od was jak groch od ściany. To przerażające.
Postrzegam młodych jako hordy zombie, które- na szczęście- mną się nie interesują. A ja uporczywie szukam tej drugiej osoby. Tej bratniej duszy, tej uciekinierki przed hordą zombie, którą mógłbym uratować. Żebyśmy razem uciekli, żebyśmy razem żyli w małym, normalnym skrawku świata.
Radiohead- Faust Arp Niech ten utwór płyyyyynie!
Komentarze
Prześlij komentarz