Moja krwawica
Gardzę Kościołem. Trudno mi pojąć jak tak wielu ludzi może być ich sługusami.
Jest 1 listopada, Zaduszki. Na cmentarzach tłumy ludzi, którzy tylko konkurują ze sobą w tym czyj pomnik jest lepszy i bardziej bogato udekorowany. Zgaduję, że większość z nich przyszła na groby tylko ten jeden dzień w roku, bo "tak trzeba". Mało kogo obchodzą intencje, pamięć o bliskich.
I to bawienie się w Jacka Gmocha przy ustawianiu zniczy...
Sam byłem dzisiaj na cmentarzu z rodziną. Moje wnioski są dołujące: poza beznadziejnym, niemiłym zachowaniem ludzi, ten dzień to chyba tylko okazja dla obłowienia się dla Kościoła i ludzi sprzedających świeczki.
Groby są paskudne. Co tu dużo mówić. Paskudne, ogromne, kiczowate. Ludzie prześcigają się w tym, który będzie miał czego więcej, a parafie się bogacą. Grób mojego brata i ojca nadal jest brzydki i obdrapany, bo na pomnik nas nie było stać (prawie 10 000 zł piechotą nie chodzi), ale będziemy musieli w końcu go kupić, bo grabarze tak beznadziejnie odwalają swoją robotę (ciekawe dlaczego?), że goły grób może przy długo utrzymującej się złej pogodzie po prostu zawalić. A każdy wie, że już sam pogrzeb nie jest tani.
W ogóle, samo istnienie czegoś takiego jak grób jest dla mnie bez sensu. Tam nie ma nic poza zwłokami w kawałku drewna. Przecież według chrześcijan po śmierci dusza odchodzi do nieba lub piekła, a ciało nic wtedy nie znaczy. Nie lepsza byłaby po prostu ścianka, jako miejsce pamięci, gdzie wypisane byłyby nazwiska zmarłych? Jeśli komuś się podoba, mógłby tam składać kwiaty i znicze.
Oczywiście, że nigdy, a przynajmniej w najbliższych dekadach czegoś takiego nie będzie. Kościół musi się paść. I w każde święta zarabiać miliony.
Męcząca, wręcz wyczerpująca jest świadomość tego jak wielu moich (i każdej rozumnej osoby) znajomych jest katolikami, podążającymi za swoimi czarnymi panami jak owieczki. Jak ludzkość mogła tak zbłądzić?
Dzisiaj to dopiero wyjdzie ze mnie żółć.
Dopiero niedawno dowiedziałem się, że miasto Detroit w 2013 roku ogłosiło bankructwo. Znaczące z tego faktu, że ogólny obraz jaki posiadałem na temat USA legł w gruzach. Wiedziałem, że jedne miasta się tam wyludniają, do drugich napływają masy, część jest bogata, a część biedniejsza, ale nigdy nie przypuszczałbym, że tak wielkie Detroit może po prostu upaść.
Poczytałem o tym więcej. W mieście tym mieszka teraz ponad 80% czarnej ludności (na 10% białej) i procent ten z każdym rokiem się zwiększa. Połączyłem to z faktem odsetku murzynów w amerykańskich więzieniach i opiniach moich znajomych, którzy byli w USA na ich temat. Co wywnioskowałem? Że murzyni to jebane nieroby i skazy rodzaju ludzkiego, o inteligencji na poziomie człowieka pierwotnego.
Oczywiście, nie wszyscy tacy są. Zawsze można znaleźć jakieś wyjątki, lecz dla mnie zawsze liczy się większość, a tutaj jest ona bardzo dominująca.
Długo się nad tym zastanawiałem, ale w końcu muszę to przyznać. Tak, jestem rasistą.
Ok, ostatnia sprawa, którą poruszę na szczęście w zaledwie paru zdaniach.
Mieszkam w Lublinie, Lublin należy do Polski, a Polska do Europy. Dlatego bardzo przejmuję się tym jak źle dzieje się na naszym kontynencie. Wszechobecna tolerancja, brak zdecydowania, pośpiech, w wielu krajach skrajnie lewicowe rządy, socjalizm doprowadzają powoli do schyłku Europy. Sądzę, że to wszystko przez krótkowzroczność większości ludzi, którzy chcą stworzyć utopię. Ok, sama idea nie jest może taka zła, ale gorzej z tym, że wszyscy z nich myślą tylko o chwili obecnej oraz o żyjących pokoleniach, a nie o tych, którzy dopiero mają się narodzić. Dla pojedynczych jednostek dzieje się dobrze, lecz przez brak wybiegania myślami w przyszłość trudno zdać sobie sprawę, że niedługo wszystko się posypie i powoli będzie zmieniało Europę w relikt przeszłości.
Obudźcie się!
Zaleciało sekciarstwem.
Mimo dzisiejszego lekko pesymistycznego posta, nadal uważam, że życie jest piękne. Nic w tej kwestii się nie zmieniło.
Zaczyna się listopad. Dla wielu bardzo smutny miesiąc, a dla mnie okazja by bez rozkojarzenia zebrać myśli i działać w sposób jakiego chciałem.
Radiohead- Push Pulk/ Spinning Plates W tej chwili jedne z moich ulubionych utworów, do których stworzone zostały chyba najlepsze teledyski tego zespołu.
Sufjan Stevens- They are night zombies!! They are neighbors!! They have come back from the dead!! Ahhhh! Ale się napociłem podczas pisania tego tytułu. Spojler: brzmienie piosenki nie kojarzy się z nim wcale.
Jest 1 listopada, Zaduszki. Na cmentarzach tłumy ludzi, którzy tylko konkurują ze sobą w tym czyj pomnik jest lepszy i bardziej bogato udekorowany. Zgaduję, że większość z nich przyszła na groby tylko ten jeden dzień w roku, bo "tak trzeba". Mało kogo obchodzą intencje, pamięć o bliskich.
I to bawienie się w Jacka Gmocha przy ustawianiu zniczy...
Sam byłem dzisiaj na cmentarzu z rodziną. Moje wnioski są dołujące: poza beznadziejnym, niemiłym zachowaniem ludzi, ten dzień to chyba tylko okazja dla obłowienia się dla Kościoła i ludzi sprzedających świeczki.
Groby są paskudne. Co tu dużo mówić. Paskudne, ogromne, kiczowate. Ludzie prześcigają się w tym, który będzie miał czego więcej, a parafie się bogacą. Grób mojego brata i ojca nadal jest brzydki i obdrapany, bo na pomnik nas nie było stać (prawie 10 000 zł piechotą nie chodzi), ale będziemy musieli w końcu go kupić, bo grabarze tak beznadziejnie odwalają swoją robotę (ciekawe dlaczego?), że goły grób może przy długo utrzymującej się złej pogodzie po prostu zawalić. A każdy wie, że już sam pogrzeb nie jest tani.
W ogóle, samo istnienie czegoś takiego jak grób jest dla mnie bez sensu. Tam nie ma nic poza zwłokami w kawałku drewna. Przecież według chrześcijan po śmierci dusza odchodzi do nieba lub piekła, a ciało nic wtedy nie znaczy. Nie lepsza byłaby po prostu ścianka, jako miejsce pamięci, gdzie wypisane byłyby nazwiska zmarłych? Jeśli komuś się podoba, mógłby tam składać kwiaty i znicze.
Oczywiście, że nigdy, a przynajmniej w najbliższych dekadach czegoś takiego nie będzie. Kościół musi się paść. I w każde święta zarabiać miliony.
Męcząca, wręcz wyczerpująca jest świadomość tego jak wielu moich (i każdej rozumnej osoby) znajomych jest katolikami, podążającymi za swoimi czarnymi panami jak owieczki. Jak ludzkość mogła tak zbłądzić?
Dzisiaj to dopiero wyjdzie ze mnie żółć.
Dopiero niedawno dowiedziałem się, że miasto Detroit w 2013 roku ogłosiło bankructwo. Znaczące z tego faktu, że ogólny obraz jaki posiadałem na temat USA legł w gruzach. Wiedziałem, że jedne miasta się tam wyludniają, do drugich napływają masy, część jest bogata, a część biedniejsza, ale nigdy nie przypuszczałbym, że tak wielkie Detroit może po prostu upaść.
Poczytałem o tym więcej. W mieście tym mieszka teraz ponad 80% czarnej ludności (na 10% białej) i procent ten z każdym rokiem się zwiększa. Połączyłem to z faktem odsetku murzynów w amerykańskich więzieniach i opiniach moich znajomych, którzy byli w USA na ich temat. Co wywnioskowałem? Że murzyni to jebane nieroby i skazy rodzaju ludzkiego, o inteligencji na poziomie człowieka pierwotnego.
Oczywiście, nie wszyscy tacy są. Zawsze można znaleźć jakieś wyjątki, lecz dla mnie zawsze liczy się większość, a tutaj jest ona bardzo dominująca.
Długo się nad tym zastanawiałem, ale w końcu muszę to przyznać. Tak, jestem rasistą.
Ok, ostatnia sprawa, którą poruszę na szczęście w zaledwie paru zdaniach.
Mieszkam w Lublinie, Lublin należy do Polski, a Polska do Europy. Dlatego bardzo przejmuję się tym jak źle dzieje się na naszym kontynencie. Wszechobecna tolerancja, brak zdecydowania, pośpiech, w wielu krajach skrajnie lewicowe rządy, socjalizm doprowadzają powoli do schyłku Europy. Sądzę, że to wszystko przez krótkowzroczność większości ludzi, którzy chcą stworzyć utopię. Ok, sama idea nie jest może taka zła, ale gorzej z tym, że wszyscy z nich myślą tylko o chwili obecnej oraz o żyjących pokoleniach, a nie o tych, którzy dopiero mają się narodzić. Dla pojedynczych jednostek dzieje się dobrze, lecz przez brak wybiegania myślami w przyszłość trudno zdać sobie sprawę, że niedługo wszystko się posypie i powoli będzie zmieniało Europę w relikt przeszłości.
Obudźcie się!
Zaleciało sekciarstwem.
Mimo dzisiejszego lekko pesymistycznego posta, nadal uważam, że życie jest piękne. Nic w tej kwestii się nie zmieniło.
Zaczyna się listopad. Dla wielu bardzo smutny miesiąc, a dla mnie okazja by bez rozkojarzenia zebrać myśli i działać w sposób jakiego chciałem.
Radiohead- Push Pulk/ Spinning Plates W tej chwili jedne z moich ulubionych utworów, do których stworzone zostały chyba najlepsze teledyski tego zespołu.
Sufjan Stevens- They are night zombies!! They are neighbors!! They have come back from the dead!! Ahhhh! Ale się napociłem podczas pisania tego tytułu. Spojler: brzmienie piosenki nie kojarzy się z nim wcale.
Komentarze
Prześlij komentarz