Za dużo możliwości

Nie daję rady z matematyką rozszerzoną (czyli dostaję trójki) i ostatnimi czasy pierwszy raz w życiu myślę nad korepetycjami. Nie wiem tak naprawdę nawet na czym to polega.

W tym roku szkolnym zastosowałem nową taktykę, którą podłapałem od pewnej uczennicy mojej klasy. Nazwałem ją "gazu po terminie" i oznacza zabieranie się do roboty, gdy czas na zadanie został wydłużony przez nauczyciela artystycznego przedmiotu (zawsze się tak dzieje, bo moja grupa to powolne słoniska), jednak jest to już po terminie zapowiadanym na początku roku. Jak na razie idzie mi z tym bardzo dobrze, bo zauważyłem, że po tak długim czasie niby-nic-nierobienia (który jest faktycznie myśleniem nad tematem, lecz bez zagłębiania się w projektowanie) do głowy przychodzą już bardzo klarowne pomysły, co do których mam większą pewność, że się sprawdzą i że dam radę wcielić je w życie.
Gorzej z ocenami za aktywność na lekcjach...chociaż, kto na to patrzy gdy wyniki są więcej niż dobre?

Gadam o tej szkole i gadam, ale bądź co bądź- zaprząta teraz ona moją głowę jak nigdy (a mimo to mam chyba najgorsze oceny biorąc pod uwagę pierwsze miesiące każdego roku szkolnego), bo zauważyłem, że nauczyciele dostrzegli jakiś super głęboko we mnie ukryty potencjał, a inni odwrócili się ode mnie. Szczerze mówiąc bardziej odpowiada mi, gdy nadzieję pokłada we mnie nauczyciel reklamy wizualnej i fotografii niż polskiego i matematyki.
O polskim nie będę za wiele wspominał. To jest po prostu pedagogiczna porażka ze strony pani profesor bez profesorstwa.
Wspominałem już jak bardzo denerwuje mnie mówienie "sor/sorka"?

Lubię moją klasę. Jesteśmy bardzo cisi i ogólnie spokojni, lecz w niemal każdym widać, że jest jak na swój wiek dojrzałym człowiekiem, z własnymi opiniami i zainteresowaniami, które mogą zaskoczyć. Liceum pod tym względem jest naprawdę fajne.

Co kilka minut myślę "Boże, nie odrobiłem lekcji! Co ja robię, przecież jest już tak późno!". Dosłownie 10 sekund potem przypominam sobie, że mamy piątek i wpadam w euforię (dosłownie). Czynność będzie się powtarzać chyba do czasu aż zasnę ze zmęczenia tą euforią przeplataną chwilami paniki.

Aphex Twin- minipops 67

Aktualizacji brak, dziewczyny nie mam nadal.

Komentarze