Zapowiedź

Album The King of Limbs wywołuje gorsze odczucia gdy się go już słucha od momentu tuż przed przesłuchaniem, gdy człowieka wręcz rozrywa chęć by to zrobił. Może dlatego, że zawiera znakomite pomysły, które jednak nie zostały w pełni wykorzystane? Takie mam wrażenie. W myślach każdy utwór brzmi trochę zbyt inaczej, tak jakbym chciał go usłyszeć. Jednocześnie, nie czuję się zbyt zawiedziony, gdy już dobiegają do mnie prawdziwe dźwięki, gdyż wiem, że są owocem dojrzałości i dla artystów być może idealnie współgrają z resztą momentów, które przypadły mi do gustu. W głębi serca czekam by dojrzeć wystarczająco do pokochania The King of Limbs tak jak pokochałem poprzednie albumy Radiohead.

Jestem w Sopocie i podoba mi się. Nie jest tu tak kiczowato jak w Zakopanem, tak "za mało dla mnie cywilizowanie" jak w Jastrzębiej Górze, i przy okazji do Gdańska (gdzie jest wszystko) blisko.
Mimo wszystko, parę rzeczy podczas pobytu tutaj mnie zdołowało. Głównie dotyczących mnie. Nie będę pisał o tym w tym poście. Wspomnę w następnym, kiedy będę miał lepsze predyspozycje do pisania dłuższych tekstów (komputer).

Mój styl pisania na smartfonie jest...inny. Dawno tego nie robiłem i już chyba wiem dlaczego.

Komentarze