Vidi Caelum Novum

Mam ochotę pisać. Dużo. Po wręcz krytycznym okresie, gdy na przemian miałem myśli na temat usuwania bloga, przyszedł okres...sam nie wiem jak to określić...spokoju? Myślę, że będzie mi się teraz pisało dobrze. W końcu powinienem odzyskać zaufanie czytelników. Jeśli takowe straciłem.
A nie! Przecież mnie to nie obchodzi! Wcale, nic a nic.
To nie sarkazm, to kłamstwo.

Spędzając wczoraj dość dużo czasu na mieście, doszedłem do wniosku (a właściwie utrwaliłem się w przekonaniu), że Lublin jest rozplanowany fatalnie. Jeśliby ktoś łaskawie zechciał rozbudować tu drogi, sorry, nie ma na to miejsca. Wszystkie ulice padają względem siebie pod wszelkimi możliwymi kątami, z wyjątkiem tych prostych. Pełno jest gór i dolin. Powoduje to, że w mieście spotyka się w jednym miejscu budynek na budynku, a w drugim trawiaste- za przeproszeniem- gówno, na którym ni to postawić budynek, ni to wznieść pomnik, ni to nasrać.
Dziury na drogach to już inna sprawa. Czasami mam wrażenie, że w Lublinie jest w tej kwestii tak źle, iż jeśli ktoś próbuje przejeżdżać przez Aleje Racławickie bądź ul. Narutowicza swoim nisko zawieszonym samochodem, ugrzęźnie gdzieś na środku drogi, myśląc że piekło właśnie się rozstąpiło i on jest pierwszą ofiarą.

Teraz na serio.
Jestem męczący. Kręci mnie to co jest nudne. Z pozoru oczywiście, gdyż według mnie moje zainteresowania wybijają się wysoko poza nieboskłon. Jednak...inni ludzie są przyziemni. Nawet młodzi przestają lubić częste zmiany. Czasami to (o dziwo) dobrze, jednak tylko czasami. Cieszę się, mając kontakt z osobą o dużej wiedzy z jakiejkolwiek przyziemnej dziedziny. Jakiejkolwiek. Jestem już tak zdesperowany stykaniem się z samą głupotą, a wiem, że wraz z wiekiem różnice pomiędzy moimi rówieśnikami będą się jeszcze pogłębiać. Znając życie, przez podejmowanie złych decyzji, utkwię z bólem w grupie idiotów.
Chciałbym by ludzie nabrali chęci do nauki. Nauka pobudza myślenie, pogłębia osobowość. Nie chcę by ludzie marnowali swoją inteligencję, która przecież jest jedynym co wyróżnia nas od zwierząt. Może nie jest jeszcze tak wielka jak tego pragnęlibyśmy, ale wciąż to coś niepojętego i bardzo ciekawym tematem jest jej pochodzenie, gdyż sama ewolucja jest dosyć prosta jak na tak skomplikowany mechanizm. Chociaż to wciąż najbardziej logiczne wyjaśnienie.

Pogoda wiosennymi wieczorami jest piękna. Mam na myśli te średnio-późne wieczory, gdy zaczynamy z trudem dostrzegać szczegóły, a komary gryzą niemiłosiernie. Jest wtedy tak przyjemnie chłodno. Można zamknąć oczy i pomyśleć o czymś głęboko lub przypatrzeć się subtelnemu pięknu, które lekceważymy mijając w biały dzień.

B.B. King- Blues Boys Tune Piękne.
Tangerine Dream- We Were Set Up Tak, z GTA, w które większość z nas nie grało, bo nie ma na pc.
Vitamin String Quartet- Reckoner Radiohead nawet w takiej wersji brzmi zajebiście.
Prague Filmharmonic Orchestra- Terra Novum Również z gry, tak bardzo nie mam życia. Chciałem wstawić w poście o językach, lecz pisałem go na telefonie. Naprawdę, naprawdę znakomite.

Komentarze