Fajne
Czas jakoś mija. Chłodno. Dosyć.
Kilka dni temu wszedłem na popularną ostatnimi i nieostatnimi czasy stronę ask, a konkretniej na tablicę z pytaniami mojego kumpla ze szpitala. Kumpla, o którym pisałem, że zmienił nudny pobyt, w wycieczkowe, niczym wakacyjne przeżycie. Widniało tam pytanie: "Za kim ze Stocera tęsknisz najmocniej?" (Stocer to ten szpital). W odpowiedzi, pośród innych imion, znalazło się moje...Poczułem się wtedy tak dobrze! Tak lubiany!
Rzadko doświadczam czegoś takiego. Wiem, że to byłoby dziwne, gdybym podziękował Jaśkowi za to co myśli..ale...dzięki niemu poczułem się czegoś wart. W końcu. Mocno, bez żadnych ukrytych warunków na marginesie...
Rzadko doświadczam czegoś takiego. Wiem, że to byłoby dziwne, gdybym podziękował Jaśkowi za to co myśli..ale...dzięki niemu poczułem się czegoś wart. W końcu. Mocno, bez żadnych ukrytych warunków na marginesie...
Ech, dlaczego gdy czuję coś takiego, nie mogę wydusić z siebie żadnego słowa? Nic nie przychodzi mi do głowy, po prostu pustka.
Mam wrażenie, że wszystko przede mną ucieka. Zmarnowałem młodość, zdrowie. Boję się poznawać innych. Po prostu boję. Jestem tak cholernie nieśmiały.
Chyba opublikuję posta już w takiej postaci. Nie będę odkładał na kolejny dzień, bo wtedy mogę już nie czuć się tak samo i skasuję wszystko lub wyjdę na sztucznego, podejmując się tematów, do których reakcje będą odmienne.
Komentarze
Prześlij komentarz