Chciałbym usiąść i pogadać

10 godzin w szkole, basen, ćwiczenia, sprawy "urzędowe", spotkania, spacery, dyskoteki, granie w bierki, gruba impra i melanże na całego z moimi niechlujnymi blokowymi ziomkami. Lubią się czasami nie umyć.
Nie mam czasu na pisanie.
Lubię tłuszcz. Nie u siebie.

Język staje mi kołkiem. Czuję się jak pozbawiony życia. Ona zjadła mnie na śniadanie. Wkręciła w imadło.
Chciałbym widzieć rozwalone ciasto na twarzach niektórych ludzi. Skrycie ciesząc się pod nosem z ich niemal nieuświadomionych jeszcze twarzy. To tylko ciasto.

Przemoc, pieniądze, władza, obrzucanie się kamieniami. Panteon nienawiści. I ci którzy idiotycznie trwają w uzależnieniu od rzeczy. Ciało da się kupić, uczuć nie.

Tak, żyjmy dalej w tym szklanym domu! Nadstawiajmy każdego dnia drugi policzek, myśląc że jesteśmy szczęśliwi.

Myślałem, że widzę nadchodzące światło. Kiedyś, i nie wierzyłem. Dobrze myślałem. Ludzie są dobrzy. Teraz wierzę. Sam, zagubiony. Tak jak inni,

Za dużo informacji, za dużo zobowiązań i trosk, słaba pamięć. Trwamy w błędnym kole. Pomagamy rosnąć naszej złej naturze. Wszyscy wszystkim.

Kochajmy się lub gińmy.
2,5 mld chrześcijan, a tylu nie zwraca uwagi na cierpienie swojego bliźniego, który przecież jest taki jak my!
Nieważne jaki ma kolor skóry. Może mieć swój drugi świat (jest to czasami nazywane "idiotyzmem"), inne przekonania. Nie mając szacunku, przestajemy wzrastać. W grupie uda nam się wszystko. Pokonamy granice o jakich nam się nie śniło.

Zostawmy swoją przeszłość...
Zostawmy uprzedzenia, drwiny, poniżenia. Skaczmy na głęboką wodę...zaufania...innym.
Wtedy nie będzie czego się bać, ani w co wątpić.


Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny dobry post.
    Dziękuję. Wspomógł mnie.
    (tamten koment mi się usunął)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz