Dawna dziewczyno
Mój mózg w dzisiejszym dniu jest nieogarnięty do tego stopnia, że nie rozumiem nawet znaczenia memów z 4chana.
W ostatnim czasie tak sobie rozkminiam na różne tematy. Najczęściej są to tematy zwykle uważane za ciekawsze, bo mniej "mechaniczne" hmm...coś takiego na co nie zawsze mamy wpływu.
Wczoraj, przedwczoraj i przedprzedwczoraj miałem serię badań na różne moje chorowite części ciała, podczas których byłem poddawany działaniom różnych promieniowań, substancji i innych rzeczy stosowanych na królikach w laboratorium, dlatego dzisiaj nie czuję się najlepiej. Doświadczam uczucia dokładnie jak po przyjęciu bakterii bardzo silnej choroby, ponieważ na początku byłem silny, a teraz mam wrażenie jakby moje ciało było nakłuwane przez dziesiątki grubych igieł, którym towarzyszą zwykłe objawy choroby. Na szczęście myślę, że do jutra mi przejdzie i uda się ruszyć do szkoły. Ogólnie nie podejrzewałem, że coś mi będzie. Weekendu jakbym nie miał, więc to nawet logiczny układ zrobić sobie dzień, albo dwa wolnego. Niestety nie mogę opuścić reklamy. Ona mnie w pewien sposób ratuje, bo chcę na nią chodzić, a tego dnia jest aż 9 lekcji i w podsumowaniu semestru miałem stosunkowo mało nieobecności.
To było tak słowem długiego wstępu, a teraz pora na coś moim zdaniem nudnego, ale stanowiącego główną część rozkminiań. Czuję się jak w telenoweli, co podważa tezę mojej rzekomej inteligencji. Dlaczego? Otóż myślę niemal tylko o uczuciach, pomijając sprawy, które podejmowałem, i które sprawiły, że jestem takim człowiekiem jakim jestem. Na pewno znacząco się nie zmienię, ale zastanawiam się jak w takiej sytuacji będą mnie postrzegać inni.
Dużo dumam nad tym jaki jestem w oczach innych. Heh, to dziwne, że uważałem się za egoistę. Niejaki altruizm, który w sobie odkryłem to cecha komplikująca mi życie. Trudno jest jej nienawidzić. I nie jestem tak nastawiony, tylko...często przez nią nie wiem czy darzę kogoś uczuciem, czy po prostu stawiam jego ponad siebie i mogę nigdy nie zaznać szczęścia, w zamian za to by on je posiadał. A raczej ona. Posiadała.
Mam straszny mętlik w głowie i to wszystko przedłużam...nie wiem co robić...Chyba każdy mnie za to znienawidzi, a chcę po prostu dobrze dla innych...
Wiem, że trudno zrozumieć tego bloga. Moja składnia, jak i ogólnie myśli, nie są takie jednoznaczne, jak powinny być by ktoś poczuł to co ja czuję. Tak mi się wydaje...
Tak ostatnio dłubałem w FL Studio. I oto co mi powstało:
Bitelsi techno
Robione w zasadzie bez pomysłu, ale chyba fajne.
Wypluwam gardło. Pozmywam naczynia, posprzątam, nawet się pouczę! Zrobię wszystko by tylko nie myśleć o dziewczynie!
Płuca też wypluwam już. I wątrobę, bo zbiera mi się żółć w gardle. Mam nadzieję, że układ odpornościowy pokona to coś co mnie zabija.
Homo Twist- Ach proszę pani Ojciec słuchał Maleńczuka. Mam ogromny sentyment.
Do następnego razu.
W ostatnim czasie tak sobie rozkminiam na różne tematy. Najczęściej są to tematy zwykle uważane za ciekawsze, bo mniej "mechaniczne" hmm...coś takiego na co nie zawsze mamy wpływu.
Wczoraj, przedwczoraj i przedprzedwczoraj miałem serię badań na różne moje chorowite części ciała, podczas których byłem poddawany działaniom różnych promieniowań, substancji i innych rzeczy stosowanych na królikach w laboratorium, dlatego dzisiaj nie czuję się najlepiej. Doświadczam uczucia dokładnie jak po przyjęciu bakterii bardzo silnej choroby, ponieważ na początku byłem silny, a teraz mam wrażenie jakby moje ciało było nakłuwane przez dziesiątki grubych igieł, którym towarzyszą zwykłe objawy choroby. Na szczęście myślę, że do jutra mi przejdzie i uda się ruszyć do szkoły. Ogólnie nie podejrzewałem, że coś mi będzie. Weekendu jakbym nie miał, więc to nawet logiczny układ zrobić sobie dzień, albo dwa wolnego. Niestety nie mogę opuścić reklamy. Ona mnie w pewien sposób ratuje, bo chcę na nią chodzić, a tego dnia jest aż 9 lekcji i w podsumowaniu semestru miałem stosunkowo mało nieobecności.
To było tak słowem długiego wstępu, a teraz pora na coś moim zdaniem nudnego, ale stanowiącego główną część rozkminiań. Czuję się jak w telenoweli, co podważa tezę mojej rzekomej inteligencji. Dlaczego? Otóż myślę niemal tylko o uczuciach, pomijając sprawy, które podejmowałem, i które sprawiły, że jestem takim człowiekiem jakim jestem. Na pewno znacząco się nie zmienię, ale zastanawiam się jak w takiej sytuacji będą mnie postrzegać inni.
Dużo dumam nad tym jaki jestem w oczach innych. Heh, to dziwne, że uważałem się za egoistę. Niejaki altruizm, który w sobie odkryłem to cecha komplikująca mi życie. Trudno jest jej nienawidzić. I nie jestem tak nastawiony, tylko...często przez nią nie wiem czy darzę kogoś uczuciem, czy po prostu stawiam jego ponad siebie i mogę nigdy nie zaznać szczęścia, w zamian za to by on je posiadał. A raczej ona. Posiadała.
Mam straszny mętlik w głowie i to wszystko przedłużam...nie wiem co robić...Chyba każdy mnie za to znienawidzi, a chcę po prostu dobrze dla innych...
Wiem, że trudno zrozumieć tego bloga. Moja składnia, jak i ogólnie myśli, nie są takie jednoznaczne, jak powinny być by ktoś poczuł to co ja czuję. Tak mi się wydaje...
Tak ostatnio dłubałem w FL Studio. I oto co mi powstało:
Bitelsi techno
Robione w zasadzie bez pomysłu, ale chyba fajne.
Wypluwam gardło. Pozmywam naczynia, posprzątam, nawet się pouczę! Zrobię wszystko by tylko nie myśleć o dziewczynie!
Płuca też wypluwam już. I wątrobę, bo zbiera mi się żółć w gardle. Mam nadzieję, że układ odpornościowy pokona to coś co mnie zabija.
Homo Twist- Ach proszę pani Ojciec słuchał Maleńczuka. Mam ogromny sentyment.
Do następnego razu.
Komentarze
Prześlij komentarz