Japońskie bajeczki w snach są przerażające

Jeśli dziewczyna, która mi się podoba jest z kimś innym i im się nie układa to wcale się nie cieszę. W gruncie rzeczy chcę by byli szczęśliwi, nawet jeśli to tylko "gimnazjalny związek". Nie należę do osób, które radują się czyimś nieszczęściem bardziej niż własnym szczęściem. Też chciałbym kogoś...mieć, ale to nie znaczy, że muszę odbierać innym.
Faceci lubią mówić "moja kobieta". To przypomina jacy są silni i władczy. Lubią też ostrą czerwoną szminkę na kobiecych ustach, ale raczej tylko wtedy gdy chcą seksu. Czyli...zawsze, nieważne.
Gra o Tron miałaby o wiele więcej fanów gdyby ludzie w większości nie traktowali tego serialu jak pornos przeplatany scenami z rzeźni. Serial ma dużo więcej do zaoferowania, ale i tak zatwardziali ludzie-na wzór podejmowania tematów religii, które przypadkiem z braku ich argumentów mogłyby dowieść niedorzeczności wiary zakorzenionej w nich od urodzenia- nie chcą myśleć, że może być inaczej niż oni sobie "dowiedli", kiedy byli kretynami.

Pchnięty ku zrobieniu (piszę jak milord) pewnej listy anime, eee...zrobię to.
Obejrzane:
-Another w kilka dni, 9/10
-Nodame Cantabile, 2-3 tygodnie (No co? Rozwijałem się!), 8/10
-Durarara, 2 tygodnie, 6/10
-Kaichou wa Maid-Sama, miesiąc (Ach te zapracowane wakacje), 6/10
-Shiki, miesiąc, 5/10
-Bokura ga Ita, tydzień, 8/10

W toku:
-Naruto Shippuuden, obejrzane 120 odcinków
-Kuroshitsuji, 2 odcinki
-Bleach, 1

Zamiar obejrzenia:
-Death Note
-NANA

To tyle, nie jestem doświadczonym anime pochłaniaczem.

Czy oni nie widzą, że osoba która się wszystkim zajmuje, sama potrzebuje pomocy? Staram się jej jak najbardziej pomóc, ale to nic jeśli nie ma pożytku z rodzeństwa, które może załatwić sprawy niemożliwe dla innych. Chodzi o moją matkę i jej siostry. Jedną gadatliwą podróżniczkę, a drugą leniwą alkoholiczkę. Niech doznają tego co moja matka, wtedy zobaczymy.

Komentarze