Nienawidzę pajonków

Ostatnie 6 dni wytrzymam bez trudu. Nie mam już takiej słabej silnej woli (wtf?).
W LT najbardziej przykry jest brak przejść charakterystycznych dla A Thousand Suns. Nadal ekscytuję się "The Requiem" czy "Jornada del Muerto".
Od kilku dni towarzyszy mi podbudowujące uczucie chęci do zrobienia czegoś nowego. Specjalnie dla premiery Living Things posprzątałem i lekko przemeblowałem pokój, zrobiłem stadion Legii w Minecraft, zrobiłem rysunek wyrąbistej czaski i zupełnie bez powodu ozdobiłem puszkę po czekoladkach. 
Oto mój stadion:



Jest trochę mały, ale większego trudniej byłoby "ogarnąć". Poza nieodpowiednim kolorem krzesełek jest nieźle. Nie było ciemnozielonego :/
Wszędzie ta pieprzona woda. Nie ma gdzie budować, bo wszędzie jest!
Nie reklamowałem jeszcze figurek Linkin Park? o.O
http://www.1999.co.jp/eng/10190100
Dla leniwych zdjęcie poniżej:
[close]
Nendoroid Petite : LINKIN PARK Set (PVC Figure) Item picture7

Dzisiaj nie poszedłem do szkoły, bo moja klasa pojechała na paintball, a ja nie mam pieniędzy. Poza tym jak ostatnio z nimi byłem to wcale nie bawiłem się dobrze.

Nigdy nie wyjechałbym do innego kraju dla "ładniejszych widoków" (you know what i mean). W kraju mamy ich masę. Ja po prostu nie mogę wytrzymać w tym bagnie, z tą polską mentalnością i jebanym katolicyzmem. Nie wiem czy w Japonii będzie lepiej, ale szczerze to mnie nic nie obchodzi.

Głuchnę przez moją matkę.
Pa.

Komentarze