Bardzo miło było wami manipulować
Chrome zgubił hasło do blogspota. Może to i lepiej. Test post miał nie powstać.
Zacznę od początku.
U mojego ojca w 2003 roku zdiagnozowano schizofrenię. Nie posiadałem wtedy świadomości jak zmieni to moje życie.
Regularnie trafiał do szpitala. Czasem przychodził do nas z prezentami. Nie wiedziałem dlaczego pojawiał się i znikał. Moja matka wielokrotnie modliła się o jego śmierć. Ja tego nie robiłem, mimo że jego osoba była całkiem nieznajoma, nie mogłem się wyprzeć swojego ojca.
Pod koniec 2006 roku doszła kolejna choroba. Wiadomość o raku wątroby była dla nas wszystkich szokiem. Wtedy poznałem po matce, że naprawdę go kochała. Sam nie okazywał się jakoś przejęty swoim stanem. Nie było to dziwne. Ani razu wtedy nie zjawiłem się w szpitalu. Paweł zakazywał mi spotykania się z ojcem i sam zamknął się w sobie.
Zacznę od początku.
U mojego ojca w 2003 roku zdiagnozowano schizofrenię. Nie posiadałem wtedy świadomości jak zmieni to moje życie.
Regularnie trafiał do szpitala. Czasem przychodził do nas z prezentami. Nie wiedziałem dlaczego pojawiał się i znikał. Moja matka wielokrotnie modliła się o jego śmierć. Ja tego nie robiłem, mimo że jego osoba była całkiem nieznajoma, nie mogłem się wyprzeć swojego ojca.
Pod koniec 2006 roku doszła kolejna choroba. Wiadomość o raku wątroby była dla nas wszystkich szokiem. Wtedy poznałem po matce, że naprawdę go kochała. Sam nie okazywał się jakoś przejęty swoim stanem. Nie było to dziwne. Ani razu wtedy nie zjawiłem się w szpitalu. Paweł zakazywał mi spotykania się z ojcem i sam zamknął się w sobie.
Kilka miesięcy było po wszystkim. Dostaliśmy szansę na nowe życie. Nadal nie wiedziałem, że 'nowe życie' to coś co nie może się pojawić.
Słuch matki zaczął się pogarszać. Stała się otępiała i przestała interesować się naszymi problemami. Wtedy po raz pierwszy widziałem jak płacze. Przedtem była twarda. Nie znałem powodu, ale załamało mnie to.
Potem przyszły dwa lata śmierci. Zmarła siostra mojej babci. Kilka miesięcy potem mój wujek. Po drugim ślubie Marcina dowiedzieliśmy się o śmierci jego byłej żony. Po tym zdarzeniu ostatnia osoba przestała być twarda.
Spróbowaliśmy żyć normalnie. Juliusz znalazł bardzo dobrze płatną pracę. Marcinowi też się bardzo powodziło i nadal tak jest.
Zawsze ciekawiła mnie postawa Adasia. Nie znam drugiej osoby tak tłumiącej w sobie wszystkie uczucia. Współczuję mu, że ma takiego brata jak ja.
Potem przyszły dwa lata śmierci. Zmarła siostra mojej babci. Kilka miesięcy potem mój wujek. Po drugim ślubie Marcina dowiedzieliśmy się o śmierci jego byłej żony. Po tym zdarzeniu ostatnia osoba przestała być twarda.
Spróbowaliśmy żyć normalnie. Juliusz znalazł bardzo dobrze płatną pracę. Marcinowi też się bardzo powodziło i nadal tak jest.
Zawsze ciekawiła mnie postawa Adasia. Nie znam drugiej osoby tak tłumiącej w sobie wszystkie uczucia. Współczuję mu, że ma takiego brata jak ja.
W gimnazjum nie mogłem wytrzymać presji. Zacząłem być pośmiewiskiem klasowym. Dostałem hańbiące przezwisko. W kilka miesięcy z poziomu dobrego ucznia stałem się przeciętniakiem.
Na początku drugiej klasy zacząłem mieć coraz częstsze problemy z oddychaniem i bóle serca. Lekarze zdiagnozowali wadę kości. Nikogo oprócz Pawła to nie wzruszyło. Nie jestem pewny co do postawy młodszego brata.
Zacząłem pić. Próbowałem tłumaczyć sobie, że to jest dobre. Ludzie nigdy mogliby nie być trzeźwi. Wtedy ich rozumiem. Przypomniałem sobie o wszystkim w co rówieśnicy nie chcieli i nie chcą uwierzyć.
Zacząłem pić. Próbowałem tłumaczyć sobie, że to jest dobre. Ludzie nigdy mogliby nie być trzeźwi. Wtedy ich rozumiem. Przypomniałem sobie o wszystkim w co rówieśnicy nie chcieli i nie chcą uwierzyć.
Pod koniec marca ubiegłego roku urodziła się Marcinowi córeczka. Od początku patrzyłem na nią jak na cud. Chciałbym mieć dzieci.
Parę miesięcy później w wypadku samochodowym zmarł jeden z moich kuzynów. To smutne, nigdy go nie spotkałem. Może to i lepiej, nie łączyły mnie więzi, które mogły doprowadzić do kolejnej tragedii. To śmieszne.
Adaś nadal nie wie. Ja dowiedziałem się w styczniu. Paweł ma schizofrenię.
Zupełnie nie wiem co robić. Najbardziej żałowałem matki. To wszystko nie jej wina.
Obwiniam siebie chociaż wiem, że nie powinienem.
Adaś nadal nie wie. Ja dowiedziałem się w styczniu. Paweł ma schizofrenię.
Zupełnie nie wiem co robić. Najbardziej żałowałem matki. To wszystko nie jej wina.
Obwiniam siebie chociaż wiem, że nie powinienem.
Liczę na jakąś zmianę. Wszystko robię w każdy możliwy sposób. Przestaję wierzyć w otaczający świat. Ktoś mnie zrozumie? Nie sądzę.
Dziękuje osobom, które próbowały. Innymi miło było manipulować. Nikt naprawdę nie wie jaki jestem.
Zamykam tego bloga.
Tyle mogę zrobić.
Nie chcę czynić radykalnych kroków. Gdybym naprawdę się ich podjął, do tego koszmaru dołączyłaby kolejna osoba. Aniu...oby Ci się poszczęściło. Biedna, o niczym nie wiesz...
Powodzenia w życiu wszystkim. Pora...odpocząć....
Dziękuje osobom, które próbowały. Innymi miło było manipulować. Nikt naprawdę nie wie jaki jestem.
Zamykam tego bloga.
Tyle mogę zrobić.
Nie chcę czynić radykalnych kroków. Gdybym naprawdę się ich podjął, do tego koszmaru dołączyłaby kolejna osoba. Aniu...oby Ci się poszczęściło. Biedna, o niczym nie wiesz...
Powodzenia w życiu wszystkim. Pora...odpocząć....
Komentarze
Prześlij komentarz