Ból istnienia
Beznadziejny humor. Ból wszystkich członków mojego ciała przyciągnął jak zwykle pesymistyczne myśli. Myśli o tym co zawsze, czyli o trudnościach jaki mnie spotykają i z którymi nie potrafię walczyć. Czasem dostaję szału, bo nie mogę ogarnąć tego całego chaosu. Przerasta mnie to zwyczajnie i dostaję ataku agresji. Biję wtedy wszystkich za to, że powiedzieli mi "cześć", a potem śmieję się, śmieje i śmieje. Sam z siebie. Czuję, że to pierwsze objawy choroby psychicznej, ale nic mnie to nie obchodzi- innych mam już nadto.
Jak znaleźć przyjaciela? W moim wieku, w moim mieście i gimnazjum jest to raczej niemożliwe, bo każdy udaje idiotę, żeby nie być odrzuconym. Ja też tak musiałem zrobić. I jak tu się szanować? Dobrze, że zachowałem chociaż cząstkę siebie, pozwalającą się wyróżniać. Myślę, że to właśnie za to jestem lubiany. Wolałbym jednak mieć jedną osobę, przy której byłbym całkiem sobą i która nie traktowałaby mnie jak dziecko i "pożyczkodawce".
Po napisaniu tego tekstu doszedłem do wniosku, że dobrze by było kiedy kimś takim byłaby dziewczyna, bowiem czuję iż tylko przy niej mógłbym się otworzyć. Wiem, że to oznacza późniejszą miłość, ale dla mnie przyjaźń damsko-męska to właśnie miłość.
Jestem kosmopolitą. Mam dość tego kraju i tych wąsatych katolów patrzących zezem na wszystkich, którzy mają inne od nich poglądy. Nie wierzę w Boga od 13 lat. I tak pozostanie. Nikt też nie będzie wpierał moim dzieciom tej durnej wiary. Co to za wiara? Katolicyzm do kurwy nędzy! Katolicyzm, nie chrześcijaństwo. Te nieogolone dupki nie znają nawet pięciu modlitw, a uznają się za obrońców swojej religii. Pieprzyć ich! Pieprzyć ich wszystkich!
Jeśli dobrze zrozumiałem temat na biologii, to cechy recesywne mogą być przekazane tylko wtedy, gdy ojciec i matka mają je takie same. Z moich wniosków wynika, że mam same takie cechy (proste blond włosy, leworęczność, brak dołków w policzkach, umiejętność "indiańskiego" złożenia palców [!]). To znaczy....istnieje ok. 65 % szans (skomplikowane obliczenia) na to, że moje dzieci będą do mnie podobne z rysów twarzy. I tylko z nich. No może jeszcze z wad... boję się iż pech jaki mnie spotkał będzie dotyczył też moich niewinnych dzieciątek. Rozważam możliwość adopcji.
Już układam sobie życie, a nawet jeszcze nie miałem pierwszej dziewczyny.
Myśl o nauce, Seba! O nauce! Nie o dziewczynach! Nie o nich! Przecież one mają takie malutkie, miękkie, delikatne dłonie. Takie piękne oczy, wspaniałe uśmiechy i łzy będące oznaką ich wrażliwości. Szkoda, że często udawanej.
A mogło być tak pięknie...
Nirvana- Blew
Janis Joplin - Piece of my heart
The Beatles- Yesterday
i na koniec:
Kult- Polska
Dopiska:
Boję się zadawać z ludźmi, którzy wydają się być lepsi ode mnie. Nie chodzi tu o naukę, ale raczej o inteligencję i wygląd. Znam tylko jedną taką osobę. Damian. Chyba takie moje zachowanie go dziwi. Bardzo dziwi.
Mój drugi kolega, Ogórek to przeciwieństwo tego pierwszego. Jest półgłówkiem i najgorsze jest to, że udaję inteligenta. Chyba próbuje sprowadzić mnie do swojego poziomu i myśli iż mu się to udaje. Pogadać się z nim da, ale w końcu zaczynam irytować się jego debilizmem, a on udaje zażenowanie moim towarzystwem. Do tego co chwila pyta się mnie kiedy załatwię mu coś do picia (wiadomo o co chodzi). Nie potrafi zrozumieć, że w tym niechlubnym temacie też trzeba mieć klasę. Pierdoła.
Jak znaleźć przyjaciela? W moim wieku, w moim mieście i gimnazjum jest to raczej niemożliwe, bo każdy udaje idiotę, żeby nie być odrzuconym. Ja też tak musiałem zrobić. I jak tu się szanować? Dobrze, że zachowałem chociaż cząstkę siebie, pozwalającą się wyróżniać. Myślę, że to właśnie za to jestem lubiany. Wolałbym jednak mieć jedną osobę, przy której byłbym całkiem sobą i która nie traktowałaby mnie jak dziecko i "pożyczkodawce".
Po napisaniu tego tekstu doszedłem do wniosku, że dobrze by było kiedy kimś takim byłaby dziewczyna, bowiem czuję iż tylko przy niej mógłbym się otworzyć. Wiem, że to oznacza późniejszą miłość, ale dla mnie przyjaźń damsko-męska to właśnie miłość.
Jestem kosmopolitą. Mam dość tego kraju i tych wąsatych katolów patrzących zezem na wszystkich, którzy mają inne od nich poglądy. Nie wierzę w Boga od 13 lat. I tak pozostanie. Nikt też nie będzie wpierał moim dzieciom tej durnej wiary. Co to za wiara? Katolicyzm do kurwy nędzy! Katolicyzm, nie chrześcijaństwo. Te nieogolone dupki nie znają nawet pięciu modlitw, a uznają się za obrońców swojej religii. Pieprzyć ich! Pieprzyć ich wszystkich!
Jeśli dobrze zrozumiałem temat na biologii, to cechy recesywne mogą być przekazane tylko wtedy, gdy ojciec i matka mają je takie same. Z moich wniosków wynika, że mam same takie cechy (proste blond włosy, leworęczność, brak dołków w policzkach, umiejętność "indiańskiego" złożenia palców [!]). To znaczy....istnieje ok. 65 % szans (skomplikowane obliczenia) na to, że moje dzieci będą do mnie podobne z rysów twarzy. I tylko z nich. No może jeszcze z wad... boję się iż pech jaki mnie spotkał będzie dotyczył też moich niewinnych dzieciątek. Rozważam możliwość adopcji.
Już układam sobie życie, a nawet jeszcze nie miałem pierwszej dziewczyny.
Myśl o nauce, Seba! O nauce! Nie o dziewczynach! Nie o nich! Przecież one mają takie malutkie, miękkie, delikatne dłonie. Takie piękne oczy, wspaniałe uśmiechy i łzy będące oznaką ich wrażliwości. Szkoda, że często udawanej.
A mogło być tak pięknie...
Nirvana- Blew
Janis Joplin - Piece of my heart
The Beatles- Yesterday
i na koniec:
Kult- Polska
Dopiska:
Boję się zadawać z ludźmi, którzy wydają się być lepsi ode mnie. Nie chodzi tu o naukę, ale raczej o inteligencję i wygląd. Znam tylko jedną taką osobę. Damian. Chyba takie moje zachowanie go dziwi. Bardzo dziwi.
Mój drugi kolega, Ogórek to przeciwieństwo tego pierwszego. Jest półgłówkiem i najgorsze jest to, że udaję inteligenta. Chyba próbuje sprowadzić mnie do swojego poziomu i myśli iż mu się to udaje. Pogadać się z nim da, ale w końcu zaczynam irytować się jego debilizmem, a on udaje zażenowanie moim towarzystwem. Do tego co chwila pyta się mnie kiedy załatwię mu coś do picia (wiadomo o co chodzi). Nie potrafi zrozumieć, że w tym niechlubnym temacie też trzeba mieć klasę. Pierdoła.
Komentarze
Prześlij komentarz