Hipokryta
Rzygać mi się chce na widok nowych polskich komedii. Pełno tam kiczu i tego pseudo seksownego zachowania. Jak mnie to wkurza, bo nie lubię kiedy kobiety oraz faceci zachowują się tak sztucznie i traktują się tylko jak obiekt seksualny.
Miałem wspaniały sen. Albo to była myśl przed zaśnięciem.
Leżałem na łóżku z dziewczyną. (jakie to nieprawdopodobne). Pomieszczenie, w którym się znajdowaliśmy przypominało coś na wzór...burdelu. Ona była przytulona we mnie i spała. Nie pamiętam jak dokładnie wyglądała, ale przypomina mi się, że pięknie. Była niewinna i słodka. Jak to jest we śnie, byłem pewny swego i nie dziwiłem się co ja tam robię. Przytuliłem jeszcze mocniej dziewczynę i spojrzałem na nią. Otworzyła oczy i spojrzała na mnie. Taka zafascynowana....zakochana. Jak się obudziłem to chciałem tam wrócić. Jakie to świetne, że można mieć sny. Ja od jakichś kilku lat żyje tylko nimi. Nie miałem w życiu nocy bez snu.
Dziewczyna, która mi się śniła z pewnością była ideałem. Sprawiała wrażenie osoby nieśmiałej, potrzebującej pomocy i oparcia. Kochała mnie za to, że jestem. Przybiegłaby do mnie z uśmiechem, gdy wracałbym zmęczony z pracy i obdarowała pocałunkami.
Ale się rozmarzyłem....
Chyba zacznę wierzyć w Boga. To niemożliwe, że ludzie powstali sami mając w sobie ukrytą taką miłość. Będę śpiewał gospel w chórze!
Robiłem porządki w domu i jak to możliwe iż jak wyrzucam trzy ogromne siatki śmieci to nadal nie ma miejsca?
Moi koledzy chyba czegoś nie wiedzieli. Przed chwilą jeden spytał się, dlaczego nie ma mnie w szkole. Odpisałem, że wolę siedzieć sam, niż się użerać z ich głupotą. Nie żałuję, ale boję się co się będzie działo w poniedziałek.
Kończę na dzisiaj. Pa.
Miałem wspaniały sen. Albo to była myśl przed zaśnięciem.
Leżałem na łóżku z dziewczyną. (jakie to nieprawdopodobne). Pomieszczenie, w którym się znajdowaliśmy przypominało coś na wzór...burdelu. Ona była przytulona we mnie i spała. Nie pamiętam jak dokładnie wyglądała, ale przypomina mi się, że pięknie. Była niewinna i słodka. Jak to jest we śnie, byłem pewny swego i nie dziwiłem się co ja tam robię. Przytuliłem jeszcze mocniej dziewczynę i spojrzałem na nią. Otworzyła oczy i spojrzała na mnie. Taka zafascynowana....zakochana. Jak się obudziłem to chciałem tam wrócić. Jakie to świetne, że można mieć sny. Ja od jakichś kilku lat żyje tylko nimi. Nie miałem w życiu nocy bez snu.
Dziewczyna, która mi się śniła z pewnością była ideałem. Sprawiała wrażenie osoby nieśmiałej, potrzebującej pomocy i oparcia. Kochała mnie za to, że jestem. Przybiegłaby do mnie z uśmiechem, gdy wracałbym zmęczony z pracy i obdarowała pocałunkami.
Ale się rozmarzyłem....
Chyba zacznę wierzyć w Boga. To niemożliwe, że ludzie powstali sami mając w sobie ukrytą taką miłość. Będę śpiewał gospel w chórze!
Robiłem porządki w domu i jak to możliwe iż jak wyrzucam trzy ogromne siatki śmieci to nadal nie ma miejsca?
Moi koledzy chyba czegoś nie wiedzieli. Przed chwilą jeden spytał się, dlaczego nie ma mnie w szkole. Odpisałem, że wolę siedzieć sam, niż się użerać z ich głupotą. Nie żałuję, ale boję się co się będzie działo w poniedziałek.
Kończę na dzisiaj. Pa.

Komentarze
Prześlij komentarz