Znowu bez tytułu?!
Witam
Wielu ludzi ostatnio zaczęło mnie lubić. Z częścią z nich nie miałem wcześniej kontaktu, a teraz proszą się o spotkanie, rozmowę. Dziwne, naprawdę baaardzo dziwne. Po prostu zacząłem tylko wyrażać swoje poglądy głośniej niż dotychczas. Nie zaprzeczam, że to też narobiło mi troszkę złej opinii u rodziny, bo szczególnie w tej dalszej uważali mnie za cichutkiego, milutkiego chłopczyka.
Łysieje! Jestem kur*a Człowiek Ewolucji!
Niewiele się wydarzyło ostatnio, byłem kilka razy na spacerze, zakupach, raz pojechałem nad Zalew Zemborzycki.

Wielu ludzi ostatnio zaczęło mnie lubić. Z częścią z nich nie miałem wcześniej kontaktu, a teraz proszą się o spotkanie, rozmowę. Dziwne, naprawdę baaardzo dziwne. Po prostu zacząłem tylko wyrażać swoje poglądy głośniej niż dotychczas. Nie zaprzeczam, że to też narobiło mi troszkę złej opinii u rodziny, bo szczególnie w tej dalszej uważali mnie za cichutkiego, milutkiego chłopczyka.
Łysieje! Jestem kur*a Człowiek Ewolucji!
Niewiele się wydarzyło ostatnio, byłem kilka razy na spacerze, zakupach, raz pojechałem nad Zalew Zemborzycki.
Muszę sobie założyć konto na DeviantArt, ponieważ każde beztalencie je już tam ma. Czasem spotykam bardzo fajne prace, nie tylko rysunki, ale też rzeczy zrobione na komputerze. Nic nie narysowałem jeszcze przez te wakacje!
Od pojutra naprawdę biorę się w garść i robię coś fajnego. Fajnego w moim mniemaniu. Szansa na to, że mój plan dojdzie do skutku jest nikła, ale jest.
Jak byłem na tym rowerze to co chwila wydawało mi się, że widzę Anię. Za każdym razem próbowałem się przyjrzeć, ale żadna z nich nie była nią. To bardzo smutne, wydaję mi się, że jej nigdy nie spotkam. Może przeprowadziła się gdzieś? A może...umarła?! Chryste, co się ze mną dzieje. Naprawdę myślę o niej często i to mnie upośledza lecz ja to lubię!
8 razy (dokładnie tyle) przeczytałem Małego Księcia. Ta książka podoba mi się strasznie, ale o dziwo jeszcze nigdy o nie nie wspomniałem.
Od pojutra naprawdę biorę się w garść i robię coś fajnego. Fajnego w moim mniemaniu. Szansa na to, że mój plan dojdzie do skutku jest nikła, ale jest.
Jak byłem na tym rowerze to co chwila wydawało mi się, że widzę Anię. Za każdym razem próbowałem się przyjrzeć, ale żadna z nich nie była nią. To bardzo smutne, wydaję mi się, że jej nigdy nie spotkam. Może przeprowadziła się gdzieś? A może...umarła?! Chryste, co się ze mną dzieje. Naprawdę myślę o niej często i to mnie upośledza lecz ja to lubię!
8 razy (dokładnie tyle) przeczytałem Małego Księcia. Ta książka podoba mi się strasznie, ale o dziwo jeszcze nigdy o nie nie wspomniałem.
Pozbywam się resztek normalności...

Ja też nie wiem czego szukam...to takie tajemnicze zdanie. Można je tłumaczyć na wiele sposobów. To jest wspaniałe. Naprawdę. Pa-Pa na dzisiaj."...ludzie hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie... i nie znajdują w nich tego, czego szukają..."
Komentarze
Prześlij komentarz