Wszystko czego dotknę się sypie

Czuje się niedoceniany. Ciągle. Dostałem nowe łóżko, nowy plecak, nowe różne rzeczy, a ja i tak do cholery czuję się niedoceniany. Jestem pogrążony w desperacji.
30 lipca jadę do sanatorium z bratem. Być może to jest mój ostatni post przed wyjazdem lub przedostatni. Będę tam 27 dni więc wakacje mam prawie, prawie spoko.
Ostatnio nam się powodzi- kasy mamy bardzo dużo, nie wiem skąd, może Adaś kradnie (lub ktoś inny)(ale raczej on). Ważne że są.
Dzisiaj przeszedłem ostatnią misję w StarCraft II. Wątpię, że ktoś kto chce kupić tą grę tu zagląda więc napiszę jak się skończył. Jim...Jim Raynor niósł na rękach nagą Sarę Kerrigan, która dopiero co została przemieniona z Królowej Ostrzy. Dosłownie rozpłakałem się jak ona takim cichutkim głosikiem powiedziała: "Jim". Do teraz mnie ciarki przechodzą. Prawdziwa miłość pokonuje wszystko. Wierzę, że moja jest na tyle duża, aby...a nieważne. Nie mogę tego zapomnieć...wspaniały koniec.
Ostatnio przypomniałem sobie o GTA. Pamiętam tą muzykę podczas ekranu ładowania, Leciała mi w głowie i leciała aż w końcu znalazłem ją w internecie. Uwielbiam ją .
Teraz to mnie ciarki przechodzą podwójnie.
Mam strasznie długie paluchy.
Jakie to smutne, że tak dążymy do końca czegoś, a kiedy już do niego dojdziemy czujemy...pustkę. To już koniec? Już nie będzie nic? Skończyło się? Próbuję zmienić się tak, żeby czuć największą przyjemność z dążenia do celu, a nie samego celu. Już wiem dlaczego lubię filmy ze złym zakończeniem (lub zagadkowym)- po prostu wtedy jeszcze przez długi czas (jakiś miesiąc średnio) tamten seans mnie zadręcza co jest fascynujące. Naprawdę.
Światem rządzą mądrzy ludzie. Ludzie głęboko myślący. Głębokie myśli rządzą światem. Nic nie jest proste, chociaż takie się wydaje. Prostota jest prymitywna, a zarazem skomplikowana. Prostota nie istnieje. Paradoks

Paradoks istnieje. Zawsze musimy się zwodzić? 

Komentarze