W końcu wakacje!
Jutro już mnie nie będzie w Lublinie. Postanowiłem coś tam dopisać. Czuję jakbym przeprowadzał się gdzieś na całe życie. To jest świetne, zawsze tak jest jak gdzieś jadę chociażby na kilka dni.
Oczywiście wszystkie ważne czynności związane z wyjazdem przełożyłem na dzisiaj. Zaraz muszę posprzątać i się spakować.
Byłem w sanatorium jak miałem 9 lat. Wtedy...nie pamiętam za dobrze, ale łatwo mi się zakolegować z kimś nie było łatwo. Była masa trzynastolatków. To pamiętam. Większość degeneraty społeczne. Dziwnie się poczułem kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że ja już mam 15 lat! Tamci wydawali mi się bardzo...wyrośnięci, żeby nie napisać dojrzali, bo tacy nie byli na pewno.
Jeszcze bardziej się zdziwiłem kiedy wyszedłem na dłużej na Stare Miasto. Wszędzie chodziły ładne dziewczyny. Nigdy w życiu nie widziałem ich tak wielu na raz. A może... to ja mam coraz niższe wymagania?
Ciągle wytykam ludziom tą "normalność". To przykre- zdałem sobie sprawę że ja też już nie jestem już taki "odrębny". Jestem każdym po trochu. Niby na pierwszy rzut oka nie mam wcale samokrytyki. To dlaczego boję się wprost powiedzieć o swoich mocnych stronach? Cechuje mnie nieśmiałość, ale jak kogoś głębiej poznam to mogę z nim gadać o wszystkim przez długie godziny.
Ten sok z cytryny naprawdę działa na pryszcze! Olaboga!
Znalazłem kilka fajnych utworów między innymi Mike'a Shinody:
Nookie (It's Goin Down Remix)
It's Goin Down (Mash-up)
Oraz parę obrazków:
Oczywiście wszystkie ważne czynności związane z wyjazdem przełożyłem na dzisiaj. Zaraz muszę posprzątać i się spakować.
Byłem w sanatorium jak miałem 9 lat. Wtedy...nie pamiętam za dobrze, ale łatwo mi się zakolegować z kimś nie było łatwo. Była masa trzynastolatków. To pamiętam. Większość degeneraty społeczne. Dziwnie się poczułem kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że ja już mam 15 lat! Tamci wydawali mi się bardzo...wyrośnięci, żeby nie napisać dojrzali, bo tacy nie byli na pewno.
Jeszcze bardziej się zdziwiłem kiedy wyszedłem na dłużej na Stare Miasto. Wszędzie chodziły ładne dziewczyny. Nigdy w życiu nie widziałem ich tak wielu na raz. A może... to ja mam coraz niższe wymagania?
Ciągle wytykam ludziom tą "normalność". To przykre- zdałem sobie sprawę że ja też już nie jestem już taki "odrębny". Jestem każdym po trochu. Niby na pierwszy rzut oka nie mam wcale samokrytyki. To dlaczego boję się wprost powiedzieć o swoich mocnych stronach? Cechuje mnie nieśmiałość, ale jak kogoś głębiej poznam to mogę z nim gadać o wszystkim przez długie godziny.
Ten sok z cytryny naprawdę działa na pryszcze! Olaboga!
Znalazłem kilka fajnych utworów między innymi Mike'a Shinody:
Nookie (It's Goin Down Remix)
It's Goin Down (Mash-up)
Oraz parę obrazków:
Z każdą piosenką mam jakieś wspomnienia. Z tymi wyżej też będę miał. Ciekawe czy dobre, czy złe...
Do napisania po wakacjach.
Do napisania po wakacjach.


Komentarze
Prześlij komentarz