Senne przemyślenia

Witam
Tak mnie zebrało na kolejny post mimo , że minął dopiero dzień....a to bardzo mało w skali tego co ile pisałem w moim pamiętniku. Coś mi się wydaje , że prędzej czy później o nim zapomnę . Szkoda .
Często mam milion planów kiedy leżę w łóżku i nie mogę zasnąć . Wiele mam także podczas jazdy samochodem . Tylko , że wtedy to mam taką "siłę" do zawojowania świata . Wiem , że mogę robić co chce i mieć w dupie każdego kto mi coś rozkazuje. Potem wracam do domu (albo się budzę ) , siadam przed komputerem i czar pryska . Znów jestem cichym małym człowieczkiem i boję się, że coś może być nie tak . Często dostaję takiego okresu, kiedy po prostu nic mi się nie chce i leżę mimo , że mam do zrobienia wiele rzeczy . Jedyną pociechą jaką znajduję w tym czasie to malowanie . Maluję byle co.  Zawsze byłem spontaniczny . Próbuję wtedy skupić się tylko na marzeniach , bo inaczej nic mi nie wychodzi. Tak samo podczas nauki , kiedy 90% to rozmyślania, a nie zwyczajne wkuwanie. O dziwo mam dobre stopnie, ale z roku na rok coraz mniej mnie to obchodzi . Kiedyś bałem się o każdy stopień i to co powie mama w domu. Wiem , że pokłada we mnie nadzieję , mówi że jestem zdolny i się marnuję...tylko , że mi się takie rzeczy nie podobają . Nie chce rozwijać jakiejś umiejętności tylko dlatego iż potrafię ją rozwinąć .
Widzisz różnicę w stosunku do wcześniejszego posta? Dzisiaj mam taki filozoficzny nastrój...nie jestem smutny , po prostu naszło mnie na rozważania . Często tak mam- to chyba sprawka hormonów . Mam nadzieję , że taki pozostanę , bo dopiero czuję, że żyje . Zaczynam żyć...sztuką i...muzyką . Mój angielskie jest nawet dobry , ale w utworach wolę wsłuchiwać się w podkład, który każdy może odebrać na własny sposób . Uwielbiam proste rytmy , mam piosenki które szczególnie lubię i one opierają się głównie na prostych rytmach . Za każdym razem kiedy każdy jest powtarzany można się w niego jeszcze lepiej wczuć . Mam też tak, że drugiego dnia piosenka jest już dla mnie całkiem inna, wiążą się z nią inne uczucia...przypominam sobie chwilę podczas której słuchałem jej pierwszy raz . Wspomnienia często decydują czy słucham danego utworu, czy nie mimo , że nie jest już w moim guście . Skojarzyło mi się to z Davidem Guettą i jego starszymi piosenkami . Kocham "Everytime we touch" , przypominają mi się wtedy chwile kiedy byłem okropnie szczęśliwy , kiedy w mojej rodzinie układało się coraz lepiej .
Miałem napisać o tym...nie pamiętam o czym , ale wydaję mi się iż to nie było miłe . Nie lubię pisać niemiłych rzeczy . Jeśli będę pisał ciekawe i wesołe to w pewnym stopniu ludzie będą szczęśliwsi mimo , że to tylko taki mały gest. Chociaż tak napisałem to wcale nie jestem taki "pomagający innym". Mam momenty kiedy agresja przejmuję nade mną kontrolę i życzę komuś, żeby się smażył w piekle...głupio mi za to.
W przyszłym poście wkleję pewnie jakieś zdjęcia które szczególnie mnie zaciekawiły. Cieszy mnie to, że ludzie robią to co lubią i podoba się to także innym . W tym mi .
Nie umiem jeszcze nic publikować, ale się nauczę . To takie moje nowe postanowienie . Mam ich dużo jeszcze . Raczej je spełniam. Czuję się wtedy taki "bliższy doskonałości" . Pewnie ideały nie istnieją (z logicznego punktu widzenia ) , a w Boga nie wierzę . Nawet nie wiedziałem , że jestem agnostykiem, a nie ateistą. Pewnie kościół to wymyślił. Nie chcę obrażać tej instytucji ani jej wyznawców . Nie obchodzi mnie to w co kto wierzy .
Kończę już te sprawy religijne, bo pod politykę zajechało.
Nie wiem już za bardzo co pisać . Jak zwykle znajdzie się kilka tematów kiedy będę się wylegiwał . Muszę to kiedyś spisać .
O! Natchnęło mnie!
Rok 2010 to był moim zdaniem najlepszy rok w moim życiu . Nie pamiętam jakie były pierwsze 2-3 lata, ale z tych w których byłem w pełni świadomy to 2010 króluje. Dlaczego? Chociaż w szkole mi się nie układało , straciłem wiele cennych rzeczy i wiele innych to ważniejsze dla mnie jest to, że odkryłem talent do rysowania . Pokochałem to naprawdę . To też rok kiedy założyłem sobie w końcu konto na gadu-gadu i poznałem kilka ciekawych osobowości. Dobrze, że można jeszcze wierzyć w ludzi .
Kończę już na dzisiaj . Nie wstanę do szkoły. Dawno mnie w niej nie było.

Komentarze