Nikt nie jest taki sam

Trochę mało ostatnio piszę, bo mam mało czasu jakoś. Wydaję mi się, że to już koniec męki ze szkołą.
To był emocjonujący tydzień. Dostałem wiele ocen w szkole , większość świetna .
Cholera jasna piszę takie pierdoły, a powinienem bardziej uczuciowe rzeczy pisać, żeby wywołać u ciebie wzruszenie.
Poznałem kilka fajnych osób na projekcie z niemieckiego. O jednej ciągle myślę... Wiem, że to może obrazić niektóre osoby. Nie wiem, nie kocham jej jeszcze chyba.
Taki mam mętlik w głowie...
Strasznie zmienia mi się gust. Z dnia na dzień inaczej postrzegam świat, ludzi...wszystko. Jedna piosenka...jedna piosenka...piosenka mojego życia "Home is a fire". Kocham ją. Znaczy piosenkę w sensie że.
Czuję, że tą chwilę w życiu zapamiętam na zawsze. Uwielbiam chwilę, po których przechodzą mnie dreszcze. To jest właśnie taka chwila.
Poza tym...nie mam nic do napisania.
Życie jest piękne. Przynajmniej w tej chwili.
Dobrze, że mogę cieszyć się z drobnostek.
Piękna burza się zbliża. Uwielbiam burze.

Dodałbym obrazek, ale jakiś błąd serwera. Szkoda

Komentarze